Wrażenia po warsztatach Poznaj Siebie [FOTORELACJA]

warsztaty poznaj siebie golden mean paweł zyguła (5)

Przeleciało „szypciej” niż szybko :P. W zeszłą niedzielę po raz drugi zakończyłam udział w warsztatach Poznaj Siebie Golden Mean. O tym co dał mi w nich udział po raz pierwszy 3 lata temu i o tym dlaczego zdecydowałam się wziąć w nich udział po raz drugi pisałam już kilka tygodni temu. I właściwie zupełnie nie planowałam pisać o nich po raz drugi, choćby też dlatego, że tydzień to stanowczo zbyt krótko by dobrze ocenić co i ile dały mi te warsztaty. Jednak pytacie, „jak było tym razem?”. A skoro chcecie wiedzieć, to Wam powiem. A raczej pokażę. W tym roku w warsztatach wzięło udział 8 cudownych osób, i kobiet i...

Duchowe oczyszczanie. Czy naprawdę należy to robić?

duchowe oczyszczanie

Czym są myśli? To pytanie okazuje się być trudniejsze niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza, że w historii wyprodukowano już najbardziej skrajne… eee… myśli na temat myśli. Byli tacy, co mówili, że płyną one z naszego wnętrza i tacy, którzy uważali, że pochodzą one z zewnątrz i jako takie są nam obce, a my jedynie pojmujemy je jako swoje. Cóż, ja zgadzam się z tym pierwszym rozwiązaniem, bo to z nim jest mi dobrze. Rozumiem myśli jako idee, które produkuję, efekt tego, że używam mózgu. Ale także sposób, w jaki wpływam na otaczający mnie świat. Ja nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że myśli, które myślę kształtują moją rzeczywistość. Szczęśliwe...

Wegański come back. Wszystko o moim weganizmie.

weganizm  (5)

Wróciło. A właściwie ja wróciłam. Na weganizm. Minął już miesiąc od kiedy odżywiam się wyłącznie w sposób roślinny. To dla mnie Wielki Come Back do takiego sposobu odżywiania po porządnych 2 latach wegetariańskiej przerwy. Wcześniej byłam weganką prawie 4 lata i ogromnie dużo diecie roślinnej w swoim życiu zawdzięczam. Niektóre z tego „dużo” zdążyłam już zaprzepaścić i teraz chcę je odzyskać, jak szczupłą figurę, albo radość z gotowania. Inne efekty długiego okresu na diecie roślinnej wciąż ze mną są, ale z czasem i za sprawą pobytu w Chinach nabawiłam się również wątpliwości co do życia na diecie roślinnej. Ale po kolei. Dlaczego weganizm #1 Na weganizm przeszłam na początku 2011...

4 zeszytowe ćwiczenia rozwojowe, które pomogą Ci poznać siebie, docenić swoje życie i spełnić marzenia.

zeszyt2

W kwietniu świętowałam swoje 26 urodziny. Na samym początku miesiąca. Jednak dopiero dwa tygodnie temu dotarł do mnie jeden z prezentów, jakie otrzymałam z tej okazji. Przepiękny zeszyt w twardej oprawie drukowanej w białe róże, z zakładką i mnóstwem kusząco czystych kart, które aż proszą o zagospodarowanie. Tylko pytanie, co zrobić z tak pięknym zeszytem? Bo tak, trochę jestem fetyszystką pięknych zeszytów z niebezpieczną skłonnością do uznawania ich za zbyt ładne, aby w nich pisać. (A to kompletna głupota.) No i właśnie, zeszyt wciąż leży, a ja ciągle nie zdecydowałam, co z nim zrobię. Ale pewne jest, że zadedykuję, go którejś magiczno-rozwojowej praktyce. Zeszytowe ćwiczenia rozwojowe są niezwykle proste i...

Spaghetti z bobem dla ludzi z problemami

spaghetti z bobem (2)

Spaghetti z bobem dla ludzi z problemami, to przepis nie tylko z rozwiązaniem, ale i z morałem. Nie gwarantuję, że ta potrawa rozwiąże wszystkie Wasza problemy, ale z pewnością powinna zaspokoić potrzebę na coś pysznego i sycącego. W dodatku zdradzę Wam swój sposób na przyrządzenie spaghetti bez nadmiaru tłuszczu i podsmażania makaronu. Bardzo głodnym zalecam przescrollowanie od razu do części drugiej, z przepisem. Pogadanka o moim jedzeniu Bób to moje tegoroczne smakowe odkrycie. Niby wcześniej go też jadałam, ale w tym roku od początku sezonu wciągam po kilogramie dziennie. W zeszłym roku miałam tak z bakłażanem. Urodziłam się z „problemem jedzenia normalnie”. Przez większą część mojego życia miałam wrażenie, że...

Boso przez świat. Co da Ci chodzenie boso?

chodzenie boso

Dwa tygodnie temu w drodze do pracy zerwał mi się pasek u sandałów. Jedynych poza martensami butach, jakie posiadam. Tamtego dnia do końca zmiany biegałam już po pracy boso. Po raz pierwszy na dziennej zmianie, ale miałam w końcu usprawiedliwienie. Generalnie biegam boso w pracy tylko na nocnych zmianach. Wiadomo, konwenanse. Kilka dni temu jednak szefowa znów przyłapała mnie bez butów. Zażartowałam wtedy, że mam w sobie ducha całej bandy hippisów… Bo tak właściwie, to tylko konwenanse, porozbijane butelki i wszędobylskie kapsle od piwa, to nie potrzebowałabym nawet tej jednej pary letnich butów. Boso chodzę trawie, po błocie, po kamieniach, po piasku, po śniegu, po szronie, po rosie, po lesie i...

Czym jest duchowość? & Jak (od)zyskać ciało?

ciało

Złapałam się dziś rano na myśli, że ten mój blog to nie jest „alternatywny”, tylko „alternatywnie alternatywny”, bo coraz częściej piszę tu rzeczy odbiegające, a czasami wręcz stojące w sprzeczności z „duchowym majnstrimem”. Jakiś czas temu pisałam o tym, że nie wszystko zasługuje na naszą wdzięczność, a dziś będzie o tym, że jesteśmy z materii stworzeni. I będzie też znów o ciele. Level Pani Wiesia Duchowość nie jedną ma definicję, ja jeszcze niedawno pojmowałam duchowość jako rozwijanie swojej duszy. Należy podkreślić, duszy i tylko duszy, nie ciała. Ciało było gdzieś na boku, długo nieodpowiednie i w ogóle najlepiej, żeby go nie było. Duchowość to była dla mnie medytacja, oczyszczanie myśli,...

Dlaczego znów wezmę udział w warsztatach „Poznaj Siebie”?

????????????????????????????????????

Ledwie kilka dni temu spotkałam się ze zdaniem, że czas ogólnych warsztatów rozwoju osobistego już się skończył i teraz to tylko konkrety, żeby na przykład jeździć na warsztaty tańca, haftowania, albo kładzenia kafelek. Dostrzegam wartość tych drugich i z ogromną chęcią nawet wybrałabym się na kilkudniowy obóz robienia na drutach. Bo ogromnie bym chciała umieć zrobić jakiś sweter, albo chociaż szalik, tymczasem, gdy próbuję się tego uczyć, to tylko pogłębiam słownictwo podwórkowej łaciny. Mojemu ojcu, który druty miał w rękach tylko podczas zajęć z techniki w podstawówce narzucanie oczek wychodzi lepiej niż mnie, która poświęciłam temu kilka godzin życia. Więc tak, przydałoby mi się wyjechać na taki warsztat i pracować...

Dlaczego tak trudno pokochać mi swoje ciało?

bodypositivity

Komentarze jakie wiele z Was pozostawiło pod ostatnim artykułem na temat nie noszenia stanika sprawiły, że nie mogę nie poruszyć tego tematu. Tematu naszego stosunku do własnego ciała. Tyle razy przeczytałam słowa „nienawidzę własnych piersi”, że aż mnie zmroziło. I po prostu muszę pociągnąć ten temat. Bo ciało jest po prostu bardzo ważne, bo bez ciała nie żyjemy, bez ciała nie doświadczamy, bo kiedy ciało nie domaga, to trudniej doświadczać życia, bo po prostu fajnie mieć ciało. Nasze ciało to my, a przynajmniej jedna z płaszczyzn nas. Więc dlaczego tak trudno jest je zaakceptować i polubić?! Internet i blogosfera przepełnione są tekstami krzyczącym „pokochaj siebie!”, które jednak wielu z nas...

Pokochaj swoje piersi! Czyli powody, dla których powinnaś spalić stanik.

chodzenie bez stanika

Jakie masz skojarzenia ze słowem stanik/ biustonosz? Dobre? Złe? Nijakie? Należysz raczej do kobiet, dla których jest tak oczywistą częścią garderoby, że mogły by w nim spać, czy też do tych, które po powrocie z miejsca publicznego do domu zdejmują go jeszcze przed butami? Ja kiedyś należałam do tej drugiej grupy. Należałam, bo już dobrych 4 lat nie posiadam nic takiego w swojej szafie. I spróbuję Cię przekonać, że i Ty powinnaś się pozbyć się stanika. Napisanie czegoś na temat chodzenia bez stanika chodziło mi po głowie już wiele miesięcy temu, jednak cały czas to odkładałam tłumacząc sobie, że muszę najpierw zrobić porządny research i przytoczyć jakieś wiarygodne badania. Szkopuł...